Trzech kolesi w pomarańczowych płaszczach i pistoletach laserowych pojawiło się na plaży, razem z 4 syntkami 3 generacji. Sprawdzają teren uważnie i widzą zabudowanie.
-Agent Atlas: Zostańcie tutaj. Sprawdzę czy nie ma w pobliżu dziwnych stworzeń.
-Agent Oczko: Zrozumiałem Atlas. Zajebiste mam okulary. Ale spokojnie Syntki, tutaj nas Instytut nie dosięgnie. Jeśli teren będzie bezpieczny to zrobimy tutaj nawet kryjówkę tutaj.
-Agent Gruby: Atlas ruszaj. My tu ich popilnujemy.
Tak wyszedł jeden z nich z łódki. Widzi że tu pojazdy... działają i jest ich dużo, chodź dość prosto wyglądających. Dodatkowo są upały. Następnie wraca do swoich.
-Agent Atlas: To chyba chińscy komuniści. Można ich uznać za naszych?
-Agent Oczko: Jeżeli faktycznie to komuniści to czytałem dużo o nich. Mieli też swoje ideały. Zanim bomby spadły w RadioactiveSmile, to istnieli ludzie którzy chcieli by wszyscy ludzie byli równi. Jeżeli faktycznie ci to samo wyznają to możemy im zaufać.
-Agent Gruby: Pierw zbadajmy czy to faktycznie ci cali chińscy komuniści. Pamiętaj że jeśli źle ich zbadamy to mogą być do nas wrogo nastawieni, a się nie ujawniamy. Pamiętajcie o tym Trasa zawsze zostaje w cieniu i jeśli was zapytają, to powiedzcie że jesteście handlarzami. Musimy mieć pewność.
-Syntek AD-1: Czy będziemy teraz bezpieczni panie Oczko?
-Agent Oczko: Spokojnie Syntki, zadbamy by nikt was nie skrzywdził. Bądźcie blisko mnie i Grubego. Atlas dogłębnie sprawdzi ten kraj. Nie widzę tu supermutantów i ghuli, więc jest nadzieja.
,,Terens"
- Leszek Ebe-Grüner • Stempel
- Gość zagraniczny
- Posty: 11
- Rejestracja: śr lip 30, 2025 2:04 pm
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości