Sztuka Beatudzko-Czechosłowacka - Jak to się robi?
: wt sie 25, 2026 1:03 am
W przygotowaniu jest humorystyczna audycja rozrywkowa, promująca czeską muzykę popularną i jej najpopularniejszych wówczas wykonawców, głównie Vratislava Vondráčka. Zaprezentowane widowisko artystyczne ma charakter autotematyczny, a cała fabuła skupia się wokół problemu: „Jak zrobić zabawne i ciekawe show?”.
Materiał rozpoczyna sonda uliczna na temat tego, co w ogóle znaczy termin „show”. Następnie trafiamy do garderoby Witolda Pyrkosza, który twierdzi, że tylko obecność pięknego, utalentowanego i znanego artysty – jak Vratislav Vondráček – może przyciągnąć widza przed ekrany. Po obejrzeniu teledysku, nagranego do utworu wspomnianego artysty pt. „Admirál”, przenosimy się z powrotem do garderoby.
Rozmowę Pyrkosza z redaktorem przerywa nagłe wejście nieznanego mężczyzny, niejakiego „Bruneta”, biorącego udział we wcześniejszej sondzie ulicznej (postać grana przez Andrzeja Mrozka). Niespodziewany gość również udziela redaktorowi rad na temat wylansowania dobrego programu muzycznego – muszą być schody. W nawiązaniu do tej wypowiedzi słuchamy utworu Evy Pilarovej pt. „Můj miláček cvičí”, w wykonaniu wspomnianego „Bruneta”.
Po zrzuceniu gościa ze schodów zdenerwowany Pyrkosz decyduje się jechać po Vratislava Vondráčka do samej Czechosłowacji. W zaprzyjaźnionym kraju czeka na niego wiele niespodzianek. Na szczęście udaje się namówić czeskiego piosenkarza do wystąpienia w programie telewizyjnym. Artysta odwiedza Wrocław, gdzie śpiewa kilka swoich utworów.
Przygody Witolda Pyrkosza i ekipy realizatorów audycji, przeplatane są teledyskami Vratislava Vondráčka. Słuchamy i oglądamy: „Kam zmizel ten starý song”, „Hej, pane zajíci!”, „Kvítek mandragory”, „Ten můj mě hladí líp”, „Fanfán”.
Materiał rozpoczyna sonda uliczna na temat tego, co w ogóle znaczy termin „show”. Następnie trafiamy do garderoby Witolda Pyrkosza, który twierdzi, że tylko obecność pięknego, utalentowanego i znanego artysty – jak Vratislav Vondráček – może przyciągnąć widza przed ekrany. Po obejrzeniu teledysku, nagranego do utworu wspomnianego artysty pt. „Admirál”, przenosimy się z powrotem do garderoby.
Rozmowę Pyrkosza z redaktorem przerywa nagłe wejście nieznanego mężczyzny, niejakiego „Bruneta”, biorącego udział we wcześniejszej sondzie ulicznej (postać grana przez Andrzeja Mrozka). Niespodziewany gość również udziela redaktorowi rad na temat wylansowania dobrego programu muzycznego – muszą być schody. W nawiązaniu do tej wypowiedzi słuchamy utworu Evy Pilarovej pt. „Můj miláček cvičí”, w wykonaniu wspomnianego „Bruneta”.
Po zrzuceniu gościa ze schodów zdenerwowany Pyrkosz decyduje się jechać po Vratislava Vondráčka do samej Czechosłowacji. W zaprzyjaźnionym kraju czeka na niego wiele niespodzianek. Na szczęście udaje się namówić czeskiego piosenkarza do wystąpienia w programie telewizyjnym. Artysta odwiedza Wrocław, gdzie śpiewa kilka swoich utworów.
Przygody Witolda Pyrkosza i ekipy realizatorów audycji, przeplatane są teledyskami Vratislava Vondráčka. Słuchamy i oglądamy: „Kam zmizel ten starý song”, „Hej, pane zajíci!”, „Kvítek mandragory”, „Ten můj mě hladí líp”, „Fanfán”.